12 09

No i tak, czas leci nieubłaganie, a 30tka to wiek na konkretne zmiany. Plus podsumowanie dotychczasowych wyczynów.

Z racji tego, iż do 1 stycznia pozostały ok. 4 m-ce, postanowiłam siąść nad listą to-do – a to moja specjalność.

Zadania na 30tkę:

  1. Zrobić listę 30 miejsc, w których nigdy nie byłam i odwiedzić je przed 40-stką. Nie będę koncentrować się wyłącznie na dalekich, egzotycznych krajach, ale uwzględnię też urocze miejscowości niedaleko mojego miejsca zamieszkania.
  2. Rozsypię w różnych miejscach trzydzieści 1-groszówek, żeby przyniosły szczęście przypadkowym przechodniom.
  3. Przekażę 30 złotych na szczytny cel.
  4. Przez 30 sekund będę stała nieruchomo i obserwowała chmury.
  5. Zasypiając, wymienię 30 rzeczy, za jakie jestem wdzięczna losowi.
  6. Napiszę list z poradami od siebie w wieku 80-lat do 30-latki, którą jestem teraz.
  7. Puszczę 30 baniek mydlanych z okna ulubionego pokoju.
  8. Przejdę 30 kilometrów drogami, którymi nigdy nie jeździłam, bez GPS-a. Pozwolę, by prowadziła mnie droga.
  9. Spojrzę w lustro i zrobię 30 najdziwniejszych min, jakie tylko jestem w stanie.
  10. Będę wpatrywać się w niebo, dopóki nie naliczę 30 gwiazd, nazwę je wszystkie i wyślę im całusy na dobranoc.

I tak ta moja nieszablonowość wygląda, wybrałam 10 z 30 możliwych do realizacji zadań. Wszystkie, bliskie mojemu sercu i łamiące schematy codzienności. Jestem tuż przed 30tką, ale drzemie we mnie małe dziecko z marzeniami, ciekawością i pokładami miłości.