07 08

Jeśli jesteście na etapie w swoim życiu, w którym dziecięce marzenie posiadania czworonoga może się spełnić –  mam dla Was kilka rad;]

Zacznę od mojej historii z Pablito. Marzyłam o psie odkąd pamiętam, zazdrościłam innym tej radości z powiadania wiernego przyjaciela, który tak bardzo byłby do mnie przywiązany i ode mnie zależny. I stało się.

1. Decyzję podjęłam z partnerem  – i tu wskazówka dla Was: zawsze omówcie możliwości z domownikami, będą sytuacje kiedy to oni będą musieli przejąć opiekę nad pupilem. W związku z tym, że mieszkamy z moim tatą, i jego mój partner musiał przekonywać ok. 5 h – do dziś mi wypomina;]

W czasie kiedy decyzja została podjęta przebywałam na 3-tygodniowym urlopie zdrowotnym, idealny czas więc do wychowania 7-tygodniowego malucha, który wymaga bliskości i nocnych eskapad – bo nierzadko myli dzień z nocą. Wychowanie szczeniaka to niezła szkoła życia i przyuczenie do pierwszych tygodni z własnym niemowlakiem. Pamiętam chwile kiedy maluch zasypiał mi na piersi i chwile gdy jak zasypiałam z wykończenia pilnując by krzywdy sobie nie zrobił. A psiak wszystko bierze do mordki, ciekawy świata szczeniak odwiedzi każdy zakamarek – nawet ten niebezpieczny dla siebie.

2. Przeanalizowaliśmy sytuację finansową – zawsze musicie liczyć się z wydatkami na wyprawkę dla psiaka, weterynarza i wliczyć w miesięczny budżet potrzeby psiaka. Jeśli psiaka nie adoptujecie, nie bierzecie ze schroniska to i koszt związany z jego zakupem powinien się znaleźć w Waszym końcowym rozrachunku.

Pablita zakupiłam ze sprawdzonej hodowli, sporo km po niego przejechałam, a wydatek z którym musiałam się liczyć to 1600 zł za rasowego buldoga francuskiego. 

3. Przemyśleliśmy sytuację mieszkaniową. Zaznaczam, że willi nie posiadam, ogródka tym bardziej – a stanowisk, że psa nie powinno się trzymać w mieszkaniu nie popieram;] Były obawy o zniszczenia jakich dokona szczenię, ale zeszły na dalszy plan jak tylko nowy członek rodziny pojawił się na progu naszego 3 pokojowego mieszkania. Wskazówka dla Was: od pierwszy godzin pobytu malucha w nowym domu, stawiajcie mu bariery i bądźcie konsekwentni. Musi mieć swoje stałe miejsce, najlepiej klatkę na korytarzu, piszę z doświadczenia;]

Teraz psiaka zostawiamy w korytarzu, drzwi do każdego pokoju są zamknięte, a Pablo ma dostęp to kuchni i długi korytarz – i tak śpi cały dzień, jak nas nie ma. A skąd wiem? Zamontowałam kamerkę, z ciekawości i bezpieczeństwa.

4. Wybór rasy nie był oczywisty, 2 dni poświęciłam na research w poszukiwaniu ofert buldogów angielskich – bo przecież takie było założenie;] Ale na olx.pl trafiłam na najsłodszą mordkę na świecie i nie mogłam się oprzeć – decyzja zapadła, a dnia następnego już byłam w drodze po czworonoga. Analizując rasy psiaków musicie wziąć pod uwagę:

– wielkość psa
– wymagania odnośnie pielęgnacji
– stosunek rasy do dzieci i innych zwierząt
– aktywność i potrzebę ruchową
– czy ma pełnić rolę stróża
– temperament psa
– wszelką podatność na choroby

Wraz w psiakiem otrzymałam książeczkę zdrowia potwierdzającą pierwsze szczepienia i odrobaczenia a chip z certyfikatem rodowodu został mi przesłany pocztą 2 tygodnie później. Po Pabla pojechałam z tatą, a do wyboru miałam 2 suczki i 2 psy. Wzięłam najmniejszego psiaka, dlaczego zapytacie – można było się domyślić że jeśli najmniejszy to ostatni się urodził, jest najsłabszy i będzie chorował. Tak, to prawda – ale nikt nie zająłby się tą istotką lepiej niż ja – decyzja była świadoma.

I tak kilka słów podsumowania: Pablo zmienił całe moje życie, przewartościował potrzeby, poglądy, ograniczył w pewnym stopniu, pokazał mi lepsze życie. Czy żałuję decyzji kupna psa? Nie. Czy żałuję wyboru buldoga francuskiego? Nie. I są dni, kiedy szlag mnie trafia gdy po raz czwarty muszę wyjść z psem na spacer, ale dzięki temu mam chwilę dla siebie, czas na przemyślenia, oderwania się od pracy i komputera.

Jeśli jednak myślicie o zakupie buldoga francuskiego z tytułu panującego obecnie trendu, zapoznajcie się proszę z Artykułem.