18 07

Muszę przyznać – mam świra na punkcie zarządzania sobą i innymi, uwielbiam rozkładać zadania na czynniki pierwsze, rozpisywać zasoby i przyporządkowywać je do odpowiednich osób. Moi znajomi śmieją się, że moim ulubionym słowem jest „deadline” – każdego dopilnuję w życiu zawodowym. W życiu prywatnym trochę gorzej, ale spokojnie, pracuję nad tym;] Praca z projektami jest tym czymś, wymaga analitycznego myślenia, łączenia faktów i wspaniałej organizacji czasowej. Swego czasu, będąc jeszcze na studiach usłyszałam pewną przypowieść, wywarła ona na mnie i do tej pory wywiera spore wrażenie, przypowieść znajdziecie tu: PRZYPOWIEŚĆ. Miłego czytania;] O moich przemyśleniach i jak sobie poukładałam składowe mojego życia, napiszę w innym wpisie.

Wracając do tematu zarządzania projektami, zadaniami i czasem, nie wyobrażam sobie życia bez organizera. Jedni są wierni papierowej wersji kalendarza, inni używają kalendarzy w urządzeniach mobilnych, ja jestem z miłośników aplikacji z racji „onlineowego” zajęcia zawodowego;]

Trello

Dziś opiszę Wam aplikację, którą używam od dłuższego czasu do zarządzania zadaniami w ramach odpowiednich grup, używam jej również do życia osobistego, kiedy to o każdej wizycie u lekarza zapominam. Będą osoby, które od razu wyrażą dezaprobatę, bo to nie jest program do projektów. Zgadzam się. Jako uzupełnienie do Trello do stworzenia projektu od podstaw, zasobów, ram czasowych zadań i stworzenia ścieżki krytycznej używam MS Project. Zatem dla wyjaśnienia, w Trello tworzę tablicę opisujące każdą kategorię, do każdej tablicy dodaje kolumny:

– To do
– Doing
– Done

Kolumna „To do”  zawiera zadania z checklistą podzadań, przypisanymi użytkownikami (pracownikami), oznaczeniem istotności i deadlinem na wykonanie. Pracownik, ktory zacznie wykonywać dane zadanie przenosi je do kolumny „Doing”, a gdy skończy do kolumny „Done”. Pod koniec dnia koordynator sprawdza wykonanie wszystkich zadań z kolumny „Done” i jeśli nie ma zastrzeżeń, archiwizuje je.

Czy są minusy? Tak, brak typowego kalendarza i brak chatu. Na resztę narzekać nie mogę.