15 04

Ciężka noc za mną, zasnęłam po godz. 4, kołowrotek myśli, uchylone okno i to cudowne niebo z chłodnym powiewem. Nie mogę narzekać. Godz. 8 – Pablo i jego natura wzywają, czas rozpocząć dzień. Ale skoro już tyle czasu w nicości spędziłam, pomysł pojawił się na nowy cykl w kategorii ekran-papier. Docelowo miały być to recenzje książek, filmów, ale poszerzmy tę dziedzinę o pamiętnik. I to swój własny. Zapraszam na cotygodniowy piątkowy wpis – kartka z notatnika, trenując szczęście metodą Beaty Pawlikowskiej.

WDZIĘCZNOŚĆ

Moja definicja: wdzięczność to energia płynąca z nas samych, która pozwala docenić codzienne dobrodziejstwa, pozwala zauważać małe sukcesu i dziękować sobie i Bogu za życie. Wdzięczność to nie narzekanie na los nawet wtedy, gdy upadamy i docenianie każdego kroku, nawet tego na kolanach.

„Jestem wdzięczna za to, co mam. Cieszę się z tego, co mam, już teraz. Zajmuję się tym, co jest dla mnie ważne. Nie porównuję się z innymi ludźmi. Znam mój cel i dążę do niego. Myślę pozytywnie”.
Beata Pawlikowska

 

Jestem wdzięczna za:
– przedsiębiorczą i otwartą na życie sis;
– cudownego, cierpliwego i troskliwego narzeczonego;
– słodziaka w  postaci buldoga francuskiego Pablita;
– za przyjaciół, których często nie doceniam;
– przestrzenne mieszkanie z antresolą;
– wymarzone niebieskie autko;
– aparat na zęby;
– zaangażowanie w to, co kocham;
– miłość do języków obcych;
– za wewnętrznego freaka projektowego i potrzebę ogarniania;
– za Holandię w moim życiu oraz wszelkie odbyte podróże;
– za wykonywane prace zarobkowe, które uświadomiły mi, że własna firma jest rozwiązaniem dla mnie.

P.S. Beatę Pawlikowską będzie można poznać / spotkać 23 kwietnia w Pasażu Grunwaldzkim (Wrocław) z okazji Światowego Dnia Książki. Zapraszam serdecznie.

plakat_dzien_ksiazki