Ostatni tydzień dał mi w kość, może dlatego w weekend mimo pracy i zadań do zrealizowania – zwolniłam całkowicie. Parę przemyśleć z tego czasu i parę wydarzeń, które zawsze uświadamiają kruchość. środa – poranek niby zwyczajny, przygotowania do spotkania z Klientem na ostatniej prostej. W oddali słyszę nieustający od 40 minut dźwięk wody – najdłuższy … Czytaj więcej

No i weekend się kończy, czas na małe podsumowanie. Tytuł wpisu pewnie zastanawia, aż sama nie wiem, w jaką kategorię go wrzucić. Z racji paru luźnych spotkań w ten weekend, zrezygnowałam z podróży autem i szukania miejsc parkingowych, na rzecz szybkiego przemieszczania się komunikacją miejską. Także książka do torby, słuchawki w uszy i jazda na … Czytaj więcej