Minął tydzień od mojego powrotu do Polski, a nadal nie mogę wyjść z podziwu tej inności. Nadal odczuwam brak pozytywnych wibracji od ludzi wokół – może to efekt nastawienia, a może złe wspomnienia. Wylotu z Polski do przyjemnych nie należał;] Przez 1,5 miesiąca zyskałam nieodłączną przyjaciółkę – kulę ortopedyczną;] I to właśnie w jej towarzystwie podróżowałam … Czytaj więcej

STOP, zatrzymajcie weekend, ja wysiadam… W piątek, piąteczek, piątunio  powitałam moją siostrę na wrocławskim lotnisku – krótki pobyt, ale weekend aktywny i to najwazniejsze. I spacerniak z Pablitem, i rundka zwiedzania rodziny, i czas na kawę w mieście. Trochę kilometrów autkiem zrobione. Niestety pogoda nie dopisywała i Pablo – książę wielki z trudem odnalazł się wśród kropli … Czytaj więcej