Uważam się za zmianoholiczkę, szybko nudzi mnie monotonia i bezsensowność powtarzalności. A jednak… Ostatni tydzień pokazał mi, co tak naprawdę w umyśle tkwi i jak bardzo strach i panika rzutują na ciele. Zmiany są dobre, choć czasem bolesne. Zakończyłam toksyczną relację biznesową po roku irytacji, pracy ponad siły i nieopłacalności. Mój poziom tolerancji został przekroczony … Czytaj więcej

Mam, mam, po takim czasie, mam tę chwilę na zwierzenia. A działo się wiele. Dziś witam kolejny piątkowy dzionek – dość pochmurny i nijaki. -> MBSR – od dwóch tygodni partycypuję w treningu uważności i już mogę potwierdzić – coś w mej czaszce dymi. Zachodzą zmiany, zachowania, reakcji organizmu, choć daleka droga przede mną. A w poniedziałek kolejne zajęcia, … Czytaj więcej