3 miesiące – tyle czasu odpoczynku od bloga potrzebowałam. Pomogło? Z całą pewnością. Wracam z nową siłą, nowymi planami i kolejnym rokiem do przeżycia. Czy te miesiące były owocne? Mentalnie na pewno, poświęciłam więcej czasu na naukę siebie, na odnalezienie wewnętrznego dziecka i zaspokojenia jego potrzeb. Święta były cudowne, pierwsze w nowym mieszkanku, które tak … Czytaj więcej

Dzień rozpoczął się od bardzo wczesnej pobudki, o godz. 4:30 już stałam w kuchni przy ekspresie z niecierpliwością wyczekując pełnego kubka kawy. I tak, życie biurowo-firmowe wzywa i te przyjemniejsze chwilę muszę niestety sprawniej i efektywniej czasowo przeplatać. Jak wiecie z ostatniego updatu, życie korpoludka już za mną, a obecny stan mogę śmiało nazwać układaniem … Czytaj więcej