Są takie dni, kiedy mimo natłoku pracy, postanawiam odpocząć, choć szybko tego żałuję. Zawsze to kolejne cele nakręcają mnie do działania, a sens codzienności nadają te wszystkie obowiązki firmowe. A tu powolny poranek na pchlim targu, popołudniowe leniuchowanie w łóżku i wiem, że każdemu przyda się relaks, ale jak w tym wszystkim znaleźć sens? Zawsze … Czytaj więcej

Godzina 22, powieki oczu wpatrzonego w monitor opadają. Godzina 23, już w łóżku, ginę w otchłani. Godzina 3,  otwieram oczy i niczym po 10 godzinach snu, wypoczęta wpatruję się w ciemność. Godzina 5:30, faza snu powraca… I tak ostatnio nocki wyglądają. Wieczór to mój ulubiony czas dnia, niezależnie od pory roku, to uczucie, gdy pozwalam mięśniom … Czytaj więcej

STOP, zatrzymajcie weekend, ja wysiadam… W piątek, piąteczek, piątunio  powitałam moją siostrę na wrocławskim lotnisku – krótki pobyt, ale weekend aktywny i to najwazniejsze. I spacerniak z Pablitem, i rundka zwiedzania rodziny, i czas na kawę w mieście. Trochę kilometrów autkiem zrobione. Niestety pogoda nie dopisywała i Pablo – książę wielki z trudem odnalazł się wśród kropli … Czytaj więcej

Dzień wyjątkowy, chwila zadumy, przerwa od pracy, plan na życie. Noc ciężka, do 3 rano oglądałam światła na suficie, o 5:30 awantura Ukraińców przerwała krótki sen – bijatyka, kłótnie trwały do 6:10. Godzina 8, bliska rezygnacji porannego spotkania z przyjaciółką, pozbierałam swoje gnaty i popędziłam na ploty i kawkę. Podróż szybka, minimalna ilość aut na … Czytaj więcej