Hehehe, na taki cud to nie możesz liczyć. Na początek musisz zadać sobie pytanie czy własna firma to coś dla Ciebie. Pamiętajcie, nie każdemu jest pisane samozatrudnienie i nie każdy posiada potrzebne ku tego predyspozycje. Ale wiadomo w dzisiejszych niepewnych czasach, łatwo stracić pracę na etacie, także przeanalizujmy pewne aspekty własnej działalności. Zastanówmy się wspólnie nad planem B.

Własna firma może zdecydowanie posłużyć nam za plan B, ale nie możemy tego rozwiązania łączyć w umyśle z byciem bogatym. Tu muszę Was rozczarować, początki bycia na swoim to mniej myślenie o zarobku, a bardziej jak zrealizować swoje zamierzenia biznesowe, jak połączyć tematykę biznesu z własnymi pasjami. To spojrzenie na swoje życie nie z perspektywy zarobku, a tego co chce się w życiu robić, co nas kreci i jak się w tym doszkalać. Dlaczego tak jest? Bo jeśli jesteśmy skupieni wyłącznie na zarobku to ten biznes po paru miesiącach, latach zaczyna kuleć, gdyż dochodzi do jego drenacji, braku inwestycji i dochodzi do mikroskali. A pamiętajmy takie firmy szybko znikają z rynku.

  1. Marzenia – znam wielu marzycieli, ale nie wielu przekłada stworzone w umyśle wizje na realne działania.
  2. Ciężka praca – nie licz już na 8 godzin pracy i fajrant i że Klient cudownie zapuka do Twoich drzwi. Szkol się w danym kierunku, podglądaj wiedzę mentorów i daj z siebie nie 100, a 200%.
  3. Kapitał pieniężny – o kapitale ludzkim za wcześnie mówić, bo przecież na pracownika w pierwszych stadium nas zwyczajnie nie stać. Ale skąd pozyskać środki finansowe? Jest parę sposobów:
  • inkubatory przedsiębiorczości (pamiętajcie, że w wielu przypadkach kapitał start-upowca nie przekracza nawet 5 tys. zł, jak np. Chomikuj.pl czy Miss Behave
  • dotacje z Urzędu Pracy
  • dotacje Unijne
  • anioły biznesu
  • zasada 3F : FRIENDS – przyjaciele, FAMILY – rodzina, FOOLS – frajerzy, głupcy
  • fundusze seedowe
  • banki – choć tu najczęściej odeślą nad z kwitkiem lub ogromnymi odsetkami

Taka rada więc, zaczynamy z małym kapitałem testując swój pomysł. Potem myślmy o większym finansowaniu.

 

Sprawdź Podobne Wpisy

  • Mimo, że jak piszesz to plan b to dla mnie jest planem a, wolałabym pracować na siebie i dla siebie niż dla kogoś.

    • I bardzo dobrze, w moim przypadku musiałam pobyć etatowcem, żeby zauważyć że własna firma to jedyne rozwiązanie, które mnie „uwolni”. Nie wszyscy jednak mają tyle szczęścia, niektórzy wybierają pewnego rodzaju wygodę lub boją się zmian.