Jak wysłać pracoholiczkę na wakacje? Zapakować ją w 9-osobowego busa z grupą miłośników AC Milan i wywieźć na ZLOT. Naprawdę! 6-godzinny trip z bandą wciętych fanów piłki nożnej, głośna muzyka, krzyki za plecami i ja – z laptopem na kolanach, odpisująca na maile z nadzieją, ze żaden Klient nie zadzwoni. I przystanek docelowy – Gdańsk … Czytaj więcej

Dla wielu wciąż depresja jest przejawem lenistwa i oznaką słabości. Chorobę tę zrozumie wyłącznie osoba z nią żyjąca. A nazywanie depresji chorobą XXI wieku jest formą zbagatelizowania problemu i dowodem znikomej wiedzy na jej temat. Nie mylmy więc depresji z chwilowym brakiem chęci czy spadkiem nastroju, z reakcją organizmu na problemy, czy osłabieniem spowodowanym niewartościową … Czytaj więcej

I stało się. Od wielu miesięcy wyprzedzałam samą siebie z ilością pracy, realizowanych zleceń i wdrażanych projektów. Ci, którzy mnie znają, wiedzą jakim typem pracoholika jestem. No i się doigrałam. Słowa STOP nie znałam. Pierwszym ostrzeżeniem były problemy ze zdrowiem, ale i do tego mniejszą rolę przywiązywałam, uznając się za niepokonaną. Zarządzanie sobą w czasie … Czytaj więcej

Uważam się za zmianoholiczkę, szybko nudzi mnie monotonia i bezsensowność powtarzalności. A jednak… Ostatni tydzień pokazał mi, co tak naprawdę w umyśle tkwi i jak bardzo strach i panika rzutują na ciele. Zmiany są dobre, choć czasem bolesne. Zakończyłam toksyczną relację biznesową po roku irytacji, pracy ponad siły i nieopłacalności. Mój poziom tolerancji został przekroczony … Czytaj więcej