Dla wielu wciąż depresja jest przejawem lenistwa i oznaką słabości. Chorobę tę zrozumie wyłącznie osoba z nią żyjąca. A nazywanie depresji chorobą XXI wieku jest formą zbagatelizowania problemu i dowodem znikomej wiedzy na jej temat. Nie mylmy więc depresji z chwilowym brakiem chęci czy spadkiem nastroju, z reakcją organizmu na problemy, czy osłabieniem spowodowanym niewartościową … Czytaj więcej

Minął tydzień od mojego powrotu do Polski, a nadal nie mogę wyjść z podziwu tej inności. Nadal odczuwam brak pozytywnych wibracji od ludzi wokół – może to efekt nastawienia, a może złe wspomnienia. Wylotu z Polski do przyjemnych nie należał;] Przez 1,5 miesiąca zyskałam nieodłączną przyjaciółkę – kulę ortopedyczną;] I to właśnie w jej towarzystwie podróżowałam … Czytaj więcej

Jakie to niesamowite uczucie, po ciężkim dniu pracy, usiąść we własnym salonie swojego nowego mieszkanka. Wygodna kanapa, zapalona yankee candle, wtulony w poduszkę buldog obok – idealny piątkowy wieczór. Ostatnio stronie od ludzi, ograniczam spotkania, skupiam się na własnej przestrzeni i odpoczywam z dala od codziennego pośpiechu. Zadania codzienne są realizowane, ale nie pochłaniają mnie … Czytaj więcej

Dni, kiedy się już nic nie chce. Dni, kiedy rozczarowanie ludźmi sięga zenitu. Dni, kiedy mówisz sobie dość. Dla takich, jak my, depresyjnych świrów – to codzienność. I tak po tygodniowym zjeździe chęci, myśli i planów – wracam do żywych. Pewnie dlatego w takie dni ograniczam się do minimum, a u mnie to specyficzny ciąg działań: wstać … Czytaj więcej