Dzień rozpoczął się od bardzo wczesnej pobudki, o godz. 4:30 już stałam w kuchni przy ekspresie z niecierpliwością wyczekując pełnego kubka kawy. I tak, życie biurowo-firmowe wzywa i te przyjemniejsze chwilę muszę niestety sprawniej i efektywniej czasowo przeplatać. Jak wiecie z ostatniego updatu, życie korpoludka już za mną, a obecny stan mogę śmiało nazwać układaniem … Czytaj więcej

Yupi, jest grudzień – mój ulubiony miesiąc w roku, bo z listopadem to różnie bywa i w tym roku coś nie pykło. Ale skoro coś już za mną, to choć podzielę się przemyśleniami. Zapraszam więc na listopadowe wspominki;] wydarzenie miesiąca: decyzja o opuszczeniu korpo, a może inaczej – drobny wypadek samochodowy pomógł mi dostrzec nowe możliwości, … Czytaj więcej

Piątkowy wieczór, pokój hotelowy, widok z okna na Ślężę, książka w dłoni. Wszystko jest. Taką formę odpoczynku zaplanowałam parę tygodni temu. Już wówczas czułam zmęczenie, po drodze spore rozczarowanie bliską mi osobą, wypadek samochodowy, duże wydatki, stresy 12-godzinnego dnia pracy, coraz to nowsze oczekiwania – i mam, co mam. Wrak psychiczny i fizyczny. Czuję, jakby … Czytaj więcej

Październik od zawsze nie należał do łatwych miesięcy w moim życiu. I tak to już jakoś jest, że dla jednych styczeń jest początkiem nowego etapu, a dla mnie wszystko zaczyna się wraz z jesienią. I nie, do wiecznych studentów nie należę. wydarzenie miesiąca: Póki co, jedyne co mogę powiedzieć – kolejne dziecko się rodzi;] Uwielbiam ten … Czytaj więcej