Dni, kiedy się już nic nie chce. Dni, kiedy rozczarowanie ludźmi sięga zenitu. Dni, kiedy mówisz sobie dość. Dla takich, jak my, depresyjnych świrów – to codzienność. I tak po tygodniowym zjeździe chęci, myśli i planów – wracam do żywych. Pewnie dlatego w takie dni ograniczam się do minimum, a u mnie to specyficzny ciąg działań: wstać … Czytaj więcej

Wiecie dlaczego psy wystawiają głowę za okno w czasie jazdy autem, nawet jeśli wiedzą, że muchy im wpadną do oczu? Bo przejażdżka jest tego warta! I tak samo jest z nami, przejażdżka to życie, a muchy to przeszkody, ale bycie tu i teraz w swojej skórze jest warte o wiele więcej i żadna mucha nas nie … Czytaj więcej

Uwielbiam taki poranek, gdy o 9 rano bez pośpiechu ubieram Pablitowskiego na spacer, gdy po powrocie staję przy ekspresie do kawy i obserwuję jak ulubiona filiżanka się napełnia. Za oknem widok odbijającego się od blachy dachu słońca – piękny dzień… Cieszę się ostatnimi decyzjami w moim życiu, kopnięciem w tyłek życia korporacyjnego, poznaniem technik mindfulness … Czytaj więcej