30 .Camping z siostrą. I stało się;] Holenderski raj, siostra u boku, namiot, śpiwory, karty do grania – to się nazywa camping. A nic tego nie zapowiadało. Leciałam do Holandii z myślą o weekendzie z ćwiczeniami w parku, zakupami przeplatanymi pyszną kawusią. A wylądowałam w trampeczkach, rozkładając namiot na nieznanym polu. Ach, te niespodzianki. 1 dzień, 1 noc, … Czytaj więcej

Tak to właśnie w obecnym świecie jest, że bez telefonu i internetu ani rusz. Łapię się już na codziennym tępym przeglądaniu portali z wiadomościami, które i tak nic nowego do mojego życia nie wnoszą. Także basta. I tak, jak sobie powiedziałam stop tego ranka, już zaliczyłam spacer z Pablitowskim, wysprzątałam kuchnię, robię drugie pranie i … Czytaj więcej

No i weekend się kończy, czas na małe podsumowanie. Tytuł wpisu pewnie zastanawia, aż sama nie wiem, w jaką kategorię go wrzucić. Z racji paru luźnych spotkań w ten weekend, zrezygnowałam z podróży autem i szukania miejsc parkingowych, na rzecz szybkiego przemieszczania się komunikacją miejską. Także książka do torby, słuchawki w uszy i jazda na … Czytaj więcej