Minął tydzień od mojego powrotu do Polski, a nadal nie mogę wyjść z podziwu tej inności. Nadal odczuwam brak pozytywnych wibracji od ludzi wokół – może to efekt nastawienia, a może złe wspomnienia. Wylotu z Polski do przyjemnych nie należał;] Przez 1,5 miesiąca zyskałam nieodłączną przyjaciółkę – kulę ortopedyczną;] I to właśnie w jej towarzystwie podróżowałam … Czytaj więcej

30 .Camping z siostrą. I stało się;] Holenderski raj, siostra u boku, namiot, śpiwory, karty do grania – to się nazywa camping. A nic tego nie zapowiadało. Leciałam do Holandii z myślą o weekendzie z ćwiczeniami w parku, zakupami przeplatanymi pyszną kawusią. A wylądowałam w trampeczkach, rozkładając namiot na nieznanym polu. Ach, te niespodzianki. 1 dzień, 1 noc, … Czytaj więcej

Są takie dni, kiedy mimo natłoku pracy, postanawiam odpocząć, choć szybko tego żałuję. Zawsze to kolejne cele nakręcają mnie do działania, a sens codzienności nadają te wszystkie obowiązki firmowe. A tu powolny poranek na pchlim targu, popołudniowe leniuchowanie w łóżku i wiem, że każdemu przyda się relaks, ale jak w tym wszystkim znaleźć sens? Zawsze … Czytaj więcej

Zmiany, zmiany, zmiany… W końcu przestałam planować życie, a zaczęłam żyć. I to jest największa zmiana w umyśle, a idące za tym konsekwencje w codzienności napawają mnie jeszcze większym optymizmem. Styl pracy i bezcelową obsługę klientów zamieniłam na realizowanie siebie, markę z Allegro przerzuciłam koncepcyjnie na Ebay (o tym niebawem), pokochałam techniki mindfulness i zaczęłam … Czytaj więcej