To były ciężkie tygodnie – stres i zmieniające się decyzje, dużo spotkań, ustaleń, planów w pracy dla WSB, poważniejszych kroków, zakupów z wyższej półki. Każdy dzień zużywał pokłady cierpliwości i testował ograniczenia umysłu. A spokoju na horyzoncie nie widać. Do stycznia mam jednak zawsze sentyment, to czas przełomowy – nowe początki i nowe perspektywy. Jednak … Czytaj więcej