I stało się. Od wielu miesięcy wyprzedzałam samą siebie z ilością pracy, realizowanych zleceń i wdrażanych projektów. Ci, którzy mnie znają, wiedzą jakim typem pracoholika jestem. No i się doigrałam. Słowa STOP nie znałam. Pierwszym ostrzeżeniem były problemy ze zdrowiem, ale i do tego mniejszą rolę przywiązywałam, uznając się za niepokonaną. Zarządzanie sobą w czasie … Czytaj więcej

Wracam z odrobinę większą energią, choć organizm jeszcze nie w pełni powrócił do sił. Ale życie płynie dalej i nurt codziennej pracy ciągnie mnie za sobą, zmiany są konieczne. Więcej sił to więcej pomysłów, szybsza realizacja zadań i jaśniejsze plany na przyszłość. I też świadome decyzje, pojawiła się propozycja poprowadzenia kolejnego przedmiotu dla studentów anglojęzycznych … Czytaj więcej

Uwielbiam taki poranek, gdy o 9 rano bez pośpiechu ubieram Pablitowskiego na spacer, gdy po powrocie staję przy ekspresie do kawy i obserwuję jak ulubiona filiżanka się napełnia. Za oknem widok odbijającego się od blachy dachu słońca – piękny dzień… Cieszę się ostatnimi decyzjami w moim życiu, kopnięciem w tyłek życia korporacyjnego, poznaniem technik mindfulness … Czytaj więcej

Zmiany, zmiany, zmiany… W końcu przestałam planować życie, a zaczęłam żyć. I to jest największa zmiana w umyśle, a idące za tym konsekwencje w codzienności napawają mnie jeszcze większym optymizmem. Styl pracy i bezcelową obsługę klientów zamieniłam na realizowanie siebie, markę z Allegro przerzuciłam koncepcyjnie na Ebay (o tym niebawem), pokochałam techniki mindfulness i zaczęłam … Czytaj więcej