Tak to właśnie w obecnym świecie jest, że bez telefonu i internetu ani rusz. Łapię się już na codziennym tępym przeglądaniu portali z wiadomościami, które i tak nic nowego do mojego życia nie wnoszą. Także basta. I tak, jak sobie powiedziałam stop tego ranka, już zaliczyłam spacer z Pablitowskim, wysprzątałam kuchnię, robię drugie pranie i … Czytaj więcej

Pomysł stworzenia bloga tematycznego zrodził się już w ubiegłym grudniu. A w wirtualnej formie doczekał się debiutu parę miesięcy później. -> I tu w ramach wyjaśnienia: właściciele buldogów są specyficzną społecznością, zupełnie jak owa rasa „płaskich mordek”. To oni znoszą codzienne chrumkanie, głośne chrapanie, częste „zagazowanie” i długie kolejki u weterynarza. Każdy kto poczuje miłość buldoga, … Czytaj więcej

Ostatnio wiele osób mnie pyta, jak to z tą pracą. Jak daję radę pracować sama dla siebie, bez szefa nad sobą, bez ustalonych sztywnych godzin. Bez świadomości pewnego zarobku. To ja odpowiadam zawsze to samo. A jak Ty dajesz radę pracować codziennie w tym samym miejscu, robiąc coś, co Ci każą, a z czym się … Czytaj więcej

To już prawie miesiąc bez wpisów. Ale co tu dużo pisać, dzieje się! Cierpliwości mi też brak do przerzucania wpisów na terminy późniejsze – także od następnego tygodnia zaczynamy wpisy z większą częstotliwością i poukładaną tematyką. Prawda jest taka, że połączenie tych wszystkich zawirować w życiu nie jest proste. I choć uważam się za genialnego … Czytaj więcej