Dni, kiedy się już nic nie chce. Dni, kiedy rozczarowanie ludźmi sięga zenitu. Dni, kiedy mówisz sobie dość. Dla takich, jak my, depresyjnych świrów – to codzienność. I tak po tygodniowym zjeździe chęci, myśli i planów – wracam do żywych. Pewnie dlatego w takie dni ograniczam się do minimum, a u mnie to specyficzny ciąg działań: wstać … Czytaj więcej

Są takie dni, kiedy mimo natłoku pracy, postanawiam odpocząć, choć szybko tego żałuję. Zawsze to kolejne cele nakręcają mnie do działania, a sens codzienności nadają te wszystkie obowiązki firmowe. A tu powolny poranek na pchlim targu, popołudniowe leniuchowanie w łóżku i wiem, że każdemu przyda się relaks, ale jak w tym wszystkim znaleźć sens? Zawsze … Czytaj więcej

Gdyby ktoś mnie zapytał o marzenie wakacyjne to odpowiedź byłaby prosta: plecak, buty trekkingowe i szlak turystyczny. Chwila dla siebie, uważny marsz i promienie słoneczne przebijające się przez gałęzie drzew, przerwy na medytacje z dźwiękami natury wokół, wsłuchanie się we własne pragnienia i całkowity odpoczynek umysłu. Moje wakacyjne marzenie to wyrwanie się ze świata, w którym … Czytaj więcej

Wiele osób cierpiących na depresję oswaja codzienny ból, smutek i niechęć do wszystkiego. To właśnie czyni je najsilniejszymi osobami, z jakimi przychodzi nam mieć styczność. Są to osoby, które pod maską uśmiechu, wygłupów czy też wycofania, kryją największego wroga – autodestrukcję, nienawiść do siebie samych, niską samoocenę. Mnie też to spotkało, wśród ludzi, niczym wulkan … Czytaj więcej