Są takie dni, kiedy mimo natłoku pracy, postanawiam odpocząć, choć szybko tego żałuję. Zawsze to kolejne cele nakręcają mnie do działania, a sens codzienności nadają te wszystkie obowiązki firmowe. A tu powolny poranek na pchlim targu, popołudniowe leniuchowanie w łóżku i wiem, że każdemu przyda się relaks, ale jak w tym wszystkim znaleźć sens? Zawsze mam poczucie obowiązku, a co za tym idzie straty czasu podczas wolniejszych dni.

Już w piątek pofrunę do ukochanego miejsca na tej planecie, stanę na holenderskiej ziemi i wrócę pamięcią do poczucia nadludzkiej siły. Miejsca, gdzie wszystko jest możliwe i poukładane, gdzie zasady są zasadne i życie do przeżycia a nie przetrwania. Miejsca, gdzie doceniam chwilę, czuję wolność szukając powodów do powrotu.

I choć dziś mentalnie genialnie się nie czuję, i trudno wyłapać mi te pozytywne myśli w głowie, warto swojemu szczęściu trochę pomóc:

1.Aktywność to podstawa! Dla wielu osób sport jest lekiem na depresję i nie mogę się z tym nie zgodzić. Codzienne ćwiczenia nakręcają lawinę pozytywnej aury, dodają sił i pewności siebie. Jednak jeśli nie masz siły na sport, pamiętaj że źródłem endorfin jest nawet zwykły spacer czy sprzątanie – to wszystko, co zabiera Twój umysł w inną przestrzeń.

2.Rutyna jest blee! Nawet osobom kochającym zmiany, jak ja, rutyna wchodzi z buciorami w życie, wprowadzając złudne bezpieczeństwo. Wielu naukowców twierdzi, że to ona uczy przestrzegania zasad i zarządzania sobą w czasie. Nic bardziej mylnego. Przedawkować można wszystko i wykonywanie codziennie tych samych czynności  bez wprowadzania różnorodności skieruje Cię ku wegetacji. To zmiany i urozmaicenie nakręcą Twój umysł do działania, zaciekawią – nieznane budzi ekscytację.

3.Inni są ważni. Nie tylko Ty się liczysz, a w walce z chorobą, jaką jest depresja, często o tym zapominamy. Bo każdy terapeuta każe się skupić nam na sobie. Ale to właśnie pomoc niesiona innym nadaje sens i podnosi nasze morale. Motywując innych motywujemy siebie, pomagając innym pomagamy sobie.

4.Carpe diem. Bo chwila ważna jest. W codzienności to pomijamy, pędzimy do pracy, do domu, na zakupy, na spotkanie – zupełnie nie dostrzegamy już śpiewu ptaków czy szelestu liści. To inny wymiar. A aktywne doświadczanie chwili jest elementem warunkującym szczęście – i każda wrażliwa duszyczka, bez materialnego podejścia do wszystkiego, Ci to powie. Wiesz jaki dźwięk wydaje rodzynka, jakie doświadczenia budzą jej kształty i jak organizm reaguje na jej zapach? Nie? To sprawdź.

5.Nie rób nic – to takie moje zadanie na dziś. Nie ma nic złego w dążeniu do lepszego życia, do wykonywania obowiązków z pasją. Ale kołowrotek czyha na nas na każdym zakręcie i to on nas zależy czy w niego wpadniemy. Także mata, luźne ciuszki i medytacja – to mój sposób na nic nie robienie. Polecam!

Sprawdź Podobne Wpisy