Krok do przodu, 5 do tyłu i takie to moje życie jest. Czasami widzę każdy dzień jak kolejny stopień drabiny do lepszego jutra, gdy nagle mimo dużego wysiłku stopnie pod moim ciężarem się łamią i uderzam dupskiem o beton. Gleba zaliczona. Może ta fizyczna by mniej bolała, bo psychiczny wir wydaje się nie ustępować czy nawet tracić na … Czytaj więcej