Godzina 22, powieki oczu wpatrzonego w monitor opadają. Godzina 23, już w łóżku, ginę w otchłani. Godzina 3,  otwieram oczy i niczym po 10 godzinach snu, wypoczęta wpatruję się w ciemność. Godzina 5:30, faza snu powraca… I tak ostatnio nocki wyglądają. Wieczór to mój ulubiony czas dnia, niezależnie od pory roku, to uczucie, gdy pozwalam mięśniom … Czytaj więcej

Wiecie dlaczego psy wystawiają głowę za okno w czasie jazdy autem, nawet jeśli wiedzą, że muchy im wpadną do oczu? Bo przejażdżka jest tego warta! I tak samo jest z nami, przejażdżka to życie, a muchy to przeszkody, ale bycie tu i teraz w swojej skórze jest warte o wiele więcej i żadna mucha nas nie … Czytaj więcej

I jak to z początkami bywa, do łatwych nie należą, ale skoro zakiełkowała już myśl o wyruszeniu w podróż w walce z depresją, musimy się przygotować dostarczając jej światła i wody aby myśl mogła rozkwitnąć. Start jest tu i teraz, meta – nieistotna na chwile obecną – pamiętajcie, oczekiwania rodzą tylko rozczarowania, dlatego od dziś wymagacie … Czytaj więcej

Uwielbiam taki poranek, gdy o 9 rano bez pośpiechu ubieram Pablitowskiego na spacer, gdy po powrocie staję przy ekspresie do kawy i obserwuję jak ulubiona filiżanka się napełnia. Za oknem widok odbijającego się od blachy dachu słońca – piękny dzień… Cieszę się ostatnimi decyzjami w moim życiu, kopnięciem w tyłek życia korporacyjnego, poznaniem technik mindfulness … Czytaj więcej